Pochodne makowca (opioidy)
Do najbardziej rozpowszechnionych w Polsce (poza alkoholem, lekami, tytoniem i
kofeiną) substancji psychoaktywnych należą pochodne makowca czyli opioidy (opiaty).
Działają one przeciwbólowo i poprzez redukcję lęku dają uczucie spokoju a
niekiedy euforii.
Przetwory maku znane są od kilku tysięcy lat i były stosowane jako środek
przeciwbólowy, uspokajający i przeciwbiegunkowy. Opiaty otrzymywane są z maku
ogrodowego (Papaver), który dotarł do Europy ponad 4 tysiące lat temu. Mak
zawiera wiele różnych alkaloidów. Nazwa opium pochodzi od greckiego słowa “opion",
które oznacza sok roślinny. Sokiem tym jest mleczko uzyskiwane z dojrzewających
makówek. Opiaty mogą być naturalne (np. morfina, kodeina), półsyntetyczne (np.
heroina, która została zsyntetyzowana po raz pierwszy w 1874 roku przez Wrighta
oraz hydromorfina) i syntetyczne (np. fencyklidyna, fentanyl).
Wśród polskich narkomanów najbardziej rozpowszechnionymi opiatami są tzw. kompot
(polska heroina), makiwara, „zielone” (substancja uzyskiwana z mleczka makowego
w okresie letnim, która po odpowiedniej przeróbce jest przyjmowana dożylnie),
morfina a niejednokrotnie różne mieszanki zawierające w sobie pochodne makowca.
Uzależnienie może rozwinąć się już po pierwszym lub drugim wstrzyknięciu. Osoby
wstrzykujące sobie te środki (przeważnie dożylnie) można rozpoznać po śladach
nakłuć na rękach, nogach, czasem na szyi bądź na stopach. W przypadkach
niemożności wkłucia się do żyły stosowane są wstrzyknięcia domięśniowe.
Jednorazowe przyjęcie pochodnych makowca powoduje takie objawy, jak: euforia i
niepokój ruchowy lub spowolnienie z sennością, zwężenie źrenic, osłabienie
reakcji na światło, suchość śluzówek jamy ustnej, obniżone łaknienie, spadek
ciśnienia krwi.
Przewlekłe przyjmowanie powoduje wyniszczenie, spadek odporności, bladość skóry
ze zmianami zapalnymi i skłonnością do wyprysków, zanik żył powierzchownych,
przewlekłe zaparcia i zaburzenia miesiączkowania.
Dodatkowym problemem, związanym w znacznym stopniu z dożylnym przyjmowaniu
substancji psychoaktywnych, jest nosicielstwo wirusa HIV wywołującego chorobę
AIDS. Dość powszechne jest zjawisko przyjmowania przez narkomanów, obok
pochodnych makowca, leków będących pochodnymi benzodwuazepin, kwasu
barbiturowego oraz amfetaminy. Na polskim rynku narkotycznym obecna jest od
jakiegoś czasu postać heroiny przystosowana do palenia tzw. brown sugar, który
zawiera jedynie ok.10% narkotyku.
Metadon i buprenorfina
Metadon (chlorowodorek 6-dimetyloamino 4,4 difenylo-3 heptanon) został
zsyntetyzowany w 1937 lub w 1941 roku, w Niemczech (podobno początkowo otrzymał
nazwę dolofina na cześć Adolfa Hitlera), i był stosowany jako altematywny środek
p/bólowy w stosunku do morfiny. Jest on agonistą receptorów opioidowych.
Powoduje uzależnienie fizyczne i psychiczne, daje krzyżowa tolerancję z
opioidami. Jego dostępność biologiczna wynosi 85%. Metadon zapobiega wystąpieniu
zespołu abstynencyjnego opioidowego, łagodzi objawy głodu psychicznego, blokuje
działanie euforyzujące innych opioidów co w efekcie prowadzi do zredukowania
używania nielegalnych substancji psychoaktywnych, zmniejsza liczbę
kryminogennych zachowań, poprawia funkcjonowanie psychiczne, somatyczne i
społeczne. Znalazł więc zastosowanie w leczeniu osób uzależnionych od opiatów w
ramach programów mających na celu ograniczenie szkód związanych z przyjmowaniem
narkotyków (harm reduction). Do leczenia substytucyjnego osób uzależnionych od
opioidów wykorzystali go po raz pierwszy w 1964 roku Vincent Dole i Maria
Nyswander.
Metadon podawany jest doustnie, łagodzi lub usuwa objawy abstynencyjne i działa
dłużej niż inne narkotyki (12-24 godziny), co pozwala na rzadsze jego
przyjmowanie. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia, do programu
metadonowego mogą być kwalifikowane osoby, które: mają rozpoznane uzależnienie
od opiatów oraz przyjmują je dożylnie od co najmniej pięciu lat, trzykrotnie
podejmowały nieudane próby leczenia w ośrodkach oraz ukończyły 18 lat.,
Kontrolowane podawanie metadonu osobom uzależnionym pozwala im na prowadzenie
życia z dala od środowiska narkomanów i środowisk przestępczych, poprawia jakość
życia, zmniejsza kryminogenność i śmiertelność (np. pozwala uniknąć skutków
przedawkowania czy zmniejsza możliwość zakażenia HIV i HBS). Część “opiatowców"
podejmuje z czasem różne formy leczenia prowadzące do pełnej abstynencji. U
nowonarodzonych dzieci kobiet przyjmujących metadon obserwowano znacznie
łagodniejsze objawy zespołu abstynencyjnego. Negatywną cechą metadonu jest
jednak jego działanie uzależniające. W celu ograniczenia możliwości handlu
metadonem i stosowania go w formie iniekcji, do jego roztworów bywa dodawany
antagonista metadonu, który nie działa przy podaniu doustnym natomiast po
podaniu dożylnym wywołuje zespół objawów abstynencyjnych. Warto wiedzieć, że
osoby pobierające metadon mają swoje grupy samopomocowe – Anonimowych
Metadonowców (Metadone Anonymous) oparte na Programie Dwunastu Kroków.
Buprenorfina jest syntetycznym narkotykiem przeciwbólowym o działaniu ok.
30-krotnie silniejszym od morfiny. Z badań wynika, że może mieć zastosowanie w
leczeniu opiatowych zespołów abstynencyjnych, podobnie jak metadon, od którego
ma niższy potencjał uzależniający.
Amfetamina
Amfetamina zsyntetyzowana została z kwasu fenylometyloartylowego w 1887 roku w
USA. W 1927 r. (lub w 1932 r.) wprowadzona została do lecznictwa pod nazwą
benzedryny jako środek w leczeniu dychawicy oskrzelowej a w 1937 roku
zastosowano ją do leczenia narkolepsji. W 1936 roku opisano zespół uzależnienia
od amfetaminy, a dwa lata później zwrócono uwagę na jej własności anorektyczne
oraz opisano psychozę poamfetaminową. W 1941 roku amfetamina wprowadzona została
na listę narkotyków.
Amfetamina oraz jej pochodne (deksamfetamina, metamfetamina) mogą być
przyjmowane dożylnie, doustnie i do nosa (w postaci białego proszku) oraz mogą
być palone. Spotykana jest pod wieloma nazwami („dexies”, „uppers”, „black
beauties”, „bennies” i „diet pills”). Z kolei pochodna amfetaminy –
metamfetamina znana jest pod nazwami: „crack”, „cristal”, „speed”, „go” czy „ice”
i najczęściej zażywana drogą wziewną - palona w fajce lub wdychana po podgrzaniu
na kawałku foliii aluminiowej. Na „czarnym rynku” można spotkać pochodną
amfetaminy - MDMA (3,4-metylendioksymatamfetaminę) pod nazwami „Ecstasy”, „XTC”,
„ Adam”. Przyjęcie pochodnych amfetaminy powoduje stan zatrucia, niezależnie od
drogi jej podania. W ostatnim czasie produkcja, dostępność i spożycie „Ecstasy"
wzrosły w USA w takim tempie, że wkrótce może ona stanowić równie wielkie
zagrożenie jak kokaina czy heroina pomimo, że na rynku amerykańskim jedna
tabletka kosztuje od 25 do 40 dolarów. Dotarła ona również do Polski i zdążyła
już pochłonąć ofiary śmiertelne.
Objawy ostrego zatrucia amfetaminą manifestują się najczęściej wystąpieniem
pobudzenia ruchowego, przyspieszeniem toku myślenia, wzmożonej aktywności
umysłowej oraz wielomówności. Wśród objawów fizycznych dominują przyspieszenie
czynności serca, wzrost ciśnienia krwi, duszność, nadmierna potliwość, dreszcze,
rozszerzenie źrenic, suchość w jamie ustnej, nudności i wymioty. U osób
przyjmujących amfetaminę i jej pochodne wytwarza się silna zależność psychiczna
(zdaniem większości badaczy, bez zależności fizycznej).
Przy próbach odstawienia pojawia się ociężałość, męczliwość, wzmożone łaknienie
i ciężka depresja. W ciągu pierwszych dni występuje zwiększone zapotrzebowanie
na sen, a nawet sen trwający kilka dni.
Najczęściej spotykanymi pochodnymi amfetaminy są Benzedryna, Pervityna,
Preludyna i Ritalina oraz stosowane przez osoby dbające o zachowanie tzw. linii
środki obniżające łaknienie, jak Avipron i Mirapront. W Polsce amfetamina
została wykreślona z lekospisu, jednak produkowana jest nielegalnie i
rozprowadzana w postaci białego proszku po 50 lub 100 mg w jednej dawce.
Kokaina
Kokaina należy do substancji pobudzających, które wywołują głównie zależność
psychiczną. Substancję tę otrzymuje się z liści krzewów kokainowych (Erythrxylaceae,
polska nazwa - krasnodrzew, czerwonokrzew). Dla uzyskania 1 kg. czystej kokainy
potrzeba 200 kg. liści koki. Roślina jest najbardziej rozpowszechniona w Ameryce
Południowej (w Andach) a także w zachodnich Indiach oraz w Indonezji.
Prawdopodobnie była używana przez Indian z Peru, Boliwii i Ekwadoru już ponad
2000 lat przed n.e. Liście koki żuto, aby usunąć objawy zmęczenia, poprawić
koncentrację, wywołać euforię i tym samym ułatwić pokonywanie trudnych warunków
bytowych na dużych wysokościach. W 1749 roku kokę przewieziono do Europy a w
1859 roku niemiecki chemik Albert Niemann wyizolował z liści koki alkaloid,
który zaczęto stosować w medycynie do znieczuleń. Obecnie kokaina stosowana jest
najczęściej w postaci białego, krystalicznego proszku, który się wdycha, wącha
jako tabaczkę lub pali (nazwy slangowe używane dla określenia kokainy to: koka,
śnieg, cios, laska, odlot, cukierek do nosa lub płatek, „charlie”). Można ją
także połykać. Coraz częściej spotyka się osoby wstrzykujące sobie kokainę
dożylnie. Od połowy lat 80-tych dostępny jest tzw. crack (rodzaj kokainy w
formie małych kostek lub kulek), który ma silne właściwości uzależniające. Nazwa
pochodzi od ang. crack = huknąć, ponieważ podczas palenia w fajce kryształy
kokainy pękają z trzaskiem.
Jednorazowe przyjęcie kokainy powoduje poprawę samopoczucia, spadek łaknienia i
potrzeby snu, wzrost aktywności fizycznej i intelektualnej, stan euforii
przechodzący niejednokrotnie w pobudzenie ruchowe i seksualne z lękiem. Szybkie
bicie serca, przyspieszony oddech, zwiększenie ciśnienia tętniczego krwi oraz
temperatury ciała może wystąpić nawet po małych ilościach kokainy. Przewlekłe
zażywanie kokainy prowadzi do wystąpienia zaburzeń snu i łaknienia z
postępującym wyniszczeniem, zaburzeń czucia, napadów drgawkowych, urojeń
prześladowczych, objawów majaczenia i depresji z zamachami samobójczymi,
przejawów agresji oraz innych niekontrolowanych zachowań. Przy wielokrotnym
zażywaniu kokaina może już nie powodować lepszego nastroju, przeciwnie pojawia
się uczucie niepokoju, lęku, drażliwości, wahania nastroju, obłęd (paranoja),
bezsenność oraz utrata masy ciała.
Kokaina powoduje niewątpliwie uzależnienie psychiczne. Przyjmowana jest
najczęściej kilkudniowymi “ciągami”. Zależność fizyczna jest bardzo słaba, a
przez niektórych badaczy negowana. Podobnie kontrowersyjne jest występowanie
zjawiska tolerancji.
Pochodne konopi (marihuana i haszysz)
Konopie indyjskie, znane również pod nazwa konopie siewne (Cannabis indica albo
Cannabis satvia), znane są od ponad 5000 lat, pochodzą z Azji Środkowej.
Istnieją dwa typy konopi różniące się między sobą właściwościami i
zastosowaniem. Konopie tzw. typu włóknistego (fiber type cannabis) były używane
przez tysiąclecia przede wszystkim do produkcji tkanin i powrozów. Typ drugi -
narkotykowy (drug type cannabis) jest od dawna surowcem do produkcji środków
odurzających, tj. haszyszu i marihuany. Stan odurzenia uzyskuje się poprzez
wciąganie głęboko do płuc dymu powstałego podczas palenia tych środków.
Kannabis znajduje się na liście substancji będących pod kontrolą międzynarodową,
grupującej związki o dużym potencjale uzależniającym bez zastosowania
medycznego. Program Kontroli Narkotyków ONZ szacował, że w 1990 roku 141
milionów ludzi (2,45% populacji świata) nadużywało konopi. W Polsce najbardziej
rozpowszechnione są wprawdzie papierosy z marihuaną (potoczne nazwy to „trawka”,
„maryśka”, „skręt”), jednak ostatnio coraz częściej spotykany jest „skun" czyli
marihuana wzbogacana środkami halucynogennymi, amfetraminą i heroiną.
Konopie indyjskie traktowane są jako „narkotyk rekreacyjny”, jednak osoby palące
je z pobudek psychologicznych (np. dla poprawienia samopoczucia, odprężenia) są
bardzo podatne na powstanie uzależnienia. Najbardziej powszechnym narkotykiem z
tej grupy jest marihuana i szacuje się, że w Ameryce Północnej i w Europie używa
ją regularnie ponad 20 mln. osób
Jednorazowe przyjęcie powoduje lepsze samopoczucie (m.in. euforię, przekonanie o
swoich większych możliwościach, ukojenia bólu). Często spotykane są zaburzenia
poczucia czasu, przestrzeni, zafałszowany odbiór barw i dźwięków, uczucie utraty
łączności ze światem. Zdarza się, że występują objawy ostrej psychozy toksycznej
(z halucynacjami, iluzjami i urojeniami), stan lęku i paniki oraz depresja z
myślami samobójczymi.
U osób palących przewlekle przetwory konopi wyróżnia się następujące fazy:
dobrego samopoczucia i euforii, nadwrażliwości zmysłowej, ekstatyczna i snu.
Długotrwałe przyjmowanie marihuany, szczególnie przez osoby młode, powoduje
wystąpienie tzw. zespołu amotywacyjnego („wypalenia się”), który polega na
stopniowej utracie zainteresowania codziennymi czynnościami i otaczającym
światem. Według badań amerykańskich, objawy te obserwuje u siebie ok. 40% osób
systematycznie palących marihuanę. Opublikowane w styczniu 2000 r. badania
wykazały u osób, które zaczęły palić marihuanę przed 17 rż., w porównaniu z
tymi, którzy zaczęli palić później – opóźniony rozwój niektórych struktur
mózgowych (badanie przy pomocy rezonansu magnetycznego) oraz niższy wzrost i
mniejszą wagę ciała. Ma to prawdopodobnie związek z negatywnym wpływem marihuany
na hormony płciowe i hormony produkowane przez przysadkę mózgową.
U osób przyjmujących przewlekle przetwory konopi występuje ponadto bezsenność,
bóle głowy, spadek wagi ciała a często wyniszczenie spowodowane utratą
łaknienia, dolegliwościami żołądkowymi i przewlekłą biegunką. Obserwuje się
również negatywny wpływ na procesy pamięciowe oraz spadek sprawności
intelektualnej i psychomotorycznej.
Alkaloidy, zawarte w konopiach indyjskich, bardzo trudno wydalają się z ustroju.
Składnik psychoaktywny - tetrahydrokannabinol utrzymuje się w organizmie przez
ok. 30 dni (bardzo łatwo rozpuszcza się w tłuszczach i stąd trudno wydala się).
Zależność od kannabinoli jest zależnością psychiczną, ale obserwowano po
zaprzestaniu palenia przez osoby przyjmujące codziennie wysokie dawki - słabo
wyrażone objawy zespołu odstawienia (abstynencyjnego). Najczęściej były to
„głód” narkotyku, drażliwość, lęk, nadmierna potliwość i spadek łaknienia.
Substancje wziewne (inhalanty)
Już w XIX wieku, w Wielkiej Brytanii i Ameryce Północnej, znane było wąchanie
tlenku azotu. Na szerszą skalę, wąchanie benzyny w celu uzyskania stanu
odurzenia, zaczęło rozpowszechniać się w latach pięćdziesiątych, w Stanach
Zjednoczonych. W latach sześćdziesiątych, wąchanie klejów, benzyny i
rozpuszczalników stało się modne wśród nastolatków zarówno w Stanach
Zjednoczonych, jak i na Zachodzie Europy. Stopniowo powiększała się ilość
substancji, których wdychanie dawało stan odurzenia. Zaczęto wykorzystywać do
tego celu kleje, farby, lakiery, detergenty, aerozole, a nawet środki do prania
na sucho i gaz propan-butan z butli turystycznych. W latach 70 zanotowano w
Polsce pierwsze przypadki zatruć rozpuszczalnikiem organicznym o nazwie TRI oraz
proszkiem do prania o nazwie IXI, który był podgrzewany i wąchany grupowo przez
młodzież. Wiele rozpuszczalników organicznych takich jak eter, benzyna,
rozcieńczalniki zawarte w klejach,. wytwarza opary, których wdychanie powoduje
zatrucie organizmu i stan odurzenia. Zawarte w nich związki chemiczne (toluen,
benzen, ksylen, trójchloroetan itp.) są szczególne spowinowacone z tłuszczami i
z tego powodu są bardzo wolno eliminowane z organizmu.
Wygląd i objawy po użyciu inhalantów: euforia, niezborność ruchowa, spowolnienie
i zamazana mowa, szerokie źrenice, mocno zaczerwienione oczy (zapalenie
spojówek), łzawienie, nadwrażliwość na światło, kichanie, katar, kaszel, czasami
krwawienie z nosa. Osoba taka może skarżyć się na podwójne widzenie, dzwonienie
w uszach, bóle głowy, doznawać omamów a także demonstrować nastawienia
wielkościowe. U osób wdychających rozpuszczalniki wlane do torby plastikowej
może wystąpić w okolicach ust tzw. rumień wąchaczy kleju.
Bardzo łatwo dochodzi do przedawkowania i ostrego zatrucia, które ma ciężki
przebieg kliniczny, bowiem objawy rozwijają się bardzo gwałtownie. Sam sposób
przyjmowania (wdychanie z worka foliowego) oraz możliwość wystąpienia ostrej
reakcji alergicznej z zablokowaniem krtani włącznie, stwarzają możliwość zgonu
poprzez uduszenie.
Objawy zespołu abstynencyjnego występują tylko u niektórych osób, po
wielomiesięcznym okresie przyjmowania inhalantów. Najczęściej obserwuje się:
niepokój, lęk, drażliwość, zaburzenia snu oraz zaburzenia nastroju.
Odurzanie się środkami wziewnymi nazywane jest w żargonie „snifowaniem" (ang.
sniff - wąchać), „cachaniem", „buzowaniem", „klejeniem się", a „buchnąć" albo
„dmuchać" oznacza odurzyć się. Substancje halucynogenne
Do najczęściej przyjmowanych w Polsce substancji halucynogennych należą grzyby z
grupy Psylocybe (spożywane suszone lub surowe, do kilkunastu sztuk jednorazowo).
Warto wiedzieć, że napary z grzybów Psylocybe odgrywały ważną rolę w rytualnych
obrzędach Azteków wywołując „uczucie boskiego błogostanu”. Znacznie rzadziej
używane są lulek czarny (Hyoscyamus niger), bieluń dziędzierzawa (Datura
stramonium), korzeń kokoryczki pustej (Corydalis rhisoma) i LSD (w postaci
nasączonych papierków do ssania, kapsułek i tabletek). LSD nazywane jest w
żargonie „kwasem" lub „acidem" (ang. acid - kwas). Do grupy substancji
halucynogennych należy jeszcze wiele innych roślin - kilkadziesiąt kaktusów,
owoce, grzyby, korzenie i kory drzew. W celu uzyskania „mocnych wrażeń”
stosowane są także - meskalina (peyotl), harmina, ibogaina i wiele, wiele
innych.
Przyjmowanie tych substancji powoduje początkowo wystąpienie objawów fizycznych
(rozszerzenie źrenic, wzrost ciśnienia krwi, przyspieszenie czynności serca,
wzrost ciepłoty ciała, ślinotok, nudności, drżenia mięśniowe i wzmożenie
odruchów ścięgnistych) a następnie - objawów psychicznych (omamy, zwłaszcza
wzrokowe, iluzje, urojenia o różnej treści, mistyczne przeżycia religijne,
czasami lęk, zaburzenia percepcji czasu, zaburzenia pamięci, napady paniki i
agresji). Osoba będąca pod działaniem halucynogenów ma zafałszowany odbiór
wrażeń zmysłowych („słyszenie” skórą, „widzenie” muzyki, poczucie „pływania”
ciała i lewitacji). Doznaje ona barwnych wizji, uzyskuje zmianę poczucia
kształtów i barw, zaostrzone widzenie kontrastów i detali, zaostrzenie wrażeń
słuchowych oraz poczucie derealizacji. Zaburzeniu ulega także orientacja w
czasie i przestrzeni (minuty wydają się być godzinami). Objawy psychiczne
utrzymują się przeważnie przez parę godzin, ale mogą przedłużać się nawet do 12
godzin. Substancje halucynogenne nie powodują zależności fizycznej, natomiast
obserwowany jest wzrost tolerancji.
Psychiatrzy i psychologowie przy pomocy halucynogenów podejmowali próby dotarcia
do świata przeżyć osób chorych psychicznie. Od eksperymentów tych jednak
odstąpiono w związku z nieodwracalnymi skutkami dla organizmu, jakie może
pozostawić po sobie przyjmowanie tych substancji.
WYKRYWANIE NARKOTYKÓW
Materiałem, który jest najczęściej używany do badań na obecność narkotyków jest
mocz. Różne grupy narkotyków są możliwe do wykrycia w moczu w różnym czasie:
Benzodiazepiny - ok. 72 godz.
Barbiturany - ok. 24 godz. - szybkodziałające ok. 7 dni – wolnodziałające
Amfetamina - ok. 48-72 godz.
Kodeina - ok. 48-72 godz.
Morfina - ok. 48-72 godz.
Kannabinoidy - ok. 5 dni (przy długim stosowaniu – do 30 tyg.)
Kokaina - ok. 72 godz. (a nawet dłużej)
To jak długo narkotyk jest obecny w organizmie zależy od wielkości przyjętej
dawki, od tego jak długo i z jaką częstotliwością był przyjmowany oraz od stanu
zdrowia i wagi osoby przyjmującej.
Minimalne stężenie narkotyku w moczu (próg czułości), aby możliwe było
stwierdzenie jego obecności w organizmie, wynosi dla:
Benzodiazepin - 50 ng/ml
Barbituranów - 200 ng/ml
Amfetaminy - 1000 ng/ml
Kannabinoidów - 50 ng/ml
Kokainy - 300 ng/ml
Opiatów - 300 ng/ml
Obecność narkotyków w organizmie można również stwierdzić w oparciu o badanie
śliny, krwi lub włosów.
<-
Skażenia <-
Substancje psychoaktywne
<-
NARKOTYKI
*****************
Wpisz
się do bezpłatnej SUBskrypcji
- zawiadomimy Cię o
nowościach w naszym serwisie.
Zobacz nasze opracowanie
NEWSLETTER na temat grzybów w organizmie
TUTAJ
Jeśli
masz problem - pomożemy Ci w jego rozwiązaniu
napisz do nas - Kontakt