ROZWÓJ PRZYWR
ICH WPŁYW NA ROZWÓJ CHORÓB
ROZWÓJ PRZYWR
,,(...) Motyliczka wątrobowa - Dicrocoelium dendriticum.
Ten robak z grupy przywr ma, podobnie jak wiele innych pasożytów, skomplikowany
cykl życiowy. Dorosłe motyliczki żyją w bydle lub innych zwierzętach
roślinożernych. Ich jaja wydostają się na zewnątrz wraz z kałem. By mogły
rozwinąć się dalej, muszą zostać zjedzone przez ślimaki. Kolejnym żywicielem
przywry są mrówki, które zarażają się, zjadając pakiety larw, które wydostają
się ze ślimaka. By zakończyć cykl, motyliczka powinna trafić do żołądka krowy. I
tu pojawia się problem. Mrówki, w których pasożytują przywry, nie są przecież
naturalnym pokarmem bydła. Motyliczki robią więc, co mogą, by ich gospodarz
poczuł nieprzepartą chęć zostania zjedzonym przez krowę. Zaczynają nim
manipulować.
(...) W ciągu dnia niczym się nie wyróżniała. Była tak samo pracowita jak
wszystkie jej siostry. Dopiero pod wieczór zaczynała zachowywać się nieco
dziwacznie. Stroniła od towarzystwa, nie chciała wracać do domu i wciąż
spoglądała w górę. Wreszcie, gdy słońce zaszło, zrobiła to, o czym marzyła cały
wieczór - wdrapała się na najwyższe źdźbło trawy i zacisnęła na nim żuwaczki. W
tym skurczu trwała całą noc. Rankiem, gdy słońce osuszyło rosę, powróciła do
mrowiska i jak gdyby nigdy nic podjęła pracę.
Następnego wieczora na łące pojawiła się krowa. Podeszła do kępy traw, na
szczycie której tkwiła mrówka outsiderka, i zagarnęła je do pyska. Malutki owad
zginął na własne życzenie. Tak jakby po prostu chciał być zjedzony. Prawdę
mówiąc, słowo "chciał" jest trochę nie na miejscu. W środku mrówki bowiem
siedziały setki drobnych stworzonek. Większość z nich usadowiła się w odwłoku.
Jedno lub dwa tkwiły w owadziej głowie, między nerwami kontrolującymi żuwaczki.
Zależało im na jednym - jak najszybciej dostać się do żołądka krowy. By to się
udało, zawładnęły "ciałem i umysłem" swego gospodarza. To ich geny "zmuszały"
mrówkę do wdrapywania się na szczyt źdźbła trawy i "kazały" czekać na pożarcie
przez krowę. Gdy się to nie udawało, "mówiły" jej, by zeszła i nie zginęła (wraz
z nimi) wysuszona przez słońce. Mrówka była tylko bezwolną marionetką (...)"
Fragmenty Gazeta Wyborcza, 05-04-2004, Wojciech Mikołuszko
Podobnie jest w przypadku innych przywr.
Jaja wydalane z kałem żywiciela do dalszego rozwoju, musza zostać zjedzone przez
żywiciela pośredniego, tj. ślimaka. Tam przekształcają się w sporocysty, a po
miesiącu wykształca się kolejna faza rozwoju tzw. redie.
Redie przenikają do wątrobotrzustki ślimaka i po ok. 4-6 tygodniach wykształcają
się cerkie.
Cerkie to jedyne wolno żyjące stadium rozwoju
Clonorchis Sinensis po opuszczeniu organizmu ślimaka. Unosząc
się swobodnie w wodzie, oczekują na kolejnego żywiciela w postaci ryb, m.in.
karpiowatych i okoniowatych. Wnikają one przez skórę zwierzęcia i usadawiają się
w mięśniach, gdzie w ciągu kolejnych 6 tygodni przeistaczają się a metacerkarię.
Metacerkaria jest formą inwazyjna dla żywiciela ostatecznego. Człowiek, kot,
pies, zaraża się Clonorchis Sinensis
zjadając surowe mięso ryb.
Młode przywry po znalezieniu się w żołądku z dwunastnicy przez przewód żółciowy
do dróg żółciowych wątroby i tu osiągają dojrzałość płciową.
ICH WPŁYW NA ROZWÓJ CHORÓB
Motyliczka wątrobowa - Dicrocoelium dendriticum
Jest pasożytem wątroby przede wszystkim przeżuwaczy
domowych i dzikich, ale również innych gatunków ssaków
roślinożernych np. świń, królików, zajęcy itp. a także
przypadkowo może zostać pasożytem człowieka.
Zarażenie motyliczką przebiega u człowieka przeważnie
bezobjawowo. Jedynie w wyjątkowo intensywnych inwazjach
mogą występować dolegliwości ze strony przewodu
pokarmowego oraz powiększenie wątroby.
Motylica wątrobowa owcza -
Fasciola hepetica
jest pasożytem występującym na całym świecie. Pasożytuje w
przewodach żółciowych wątroby głownie u owiec i bydła.
Sporadycznie może występować u wszystkich gatunków ssaków
m.in. koni, świń, psów, gryzoni oraz u człowieka.
Jeszcze w latach sześćdziesiątych w Polsce ponad 50% bydła
było zarażone motylicą. Po przeprowadzonym kompleksowym
zwalczaniu motylicy, obecnie szacuje się, iż odsetek
zarażonego bydła kształtuje się przykładowo od 0,5-2% w
województwie wielkopolskim do 15% w województwach
północno-wschodnich.
Alergicy mają nie tylko zatkane drogi żółciowe jak
twierdzi dr Clark, ale są często zarażeni
owczą motylicą wątrobową
Fasciola hepetica.
Przyczyną tej sytuacji może być
często spotykana alergia na wełnę i lanolinę np. w
kosmetykach. Niewielka ilość tych pasożytów będzie prawie
niezauważalna, ale z czasem większa ich ilość przedostaje
się do jelit i może spowodować najgorsze typy
alergii. Więcej na temat
kuracji oczyszczającej organizm z pasożytów i ich toksyn
TUTAJ
Przywra chińska - Clonorchis Sinensis
jest bardzo częstym pasożytem przewodów żółciowych
człowieka, świni, kota, psa, gryzonie i inne ssaki. Ponad
10 milionów ludzi jest zarażonych tą przywrą. Człowiek
zaraża się Clonorchis Sinensis
zjadając surowe mięso ryb.
Przy niewielkiej liczbie pasożytów, objawy chorobowe nie
występują. Kiedy inwazja staje się silniejsza -
w organizmie sa setki lub tysiące osobników - przewody
żółciowe ulęgają rozszerzeniu, ich nabłonek rozrasta się,
powstają wszelkiego rodzaju przerosty -
brodawczaki,
gruczolaki -
powodujące zmiany nowotworowe
- raka.
Występują stany zapalne wątroby,
pęcherzyka żółciowego,
które z czasem mogą doprowadzić do
marskości wątroby.
objawy: powiększenie wątroby, żółtaczka.
Profilaktyka i wspomaganie leczenia
Polega na nie jedzeniu surowych ryb lub półsurowych, źle
uwędzonych ryb oraz raz prowadzonej przynajmniej na pół
roku systematycznej kuracji oczyszczającej z pasożytów w
całej rodzinie.
Szczególnie należy uwzględnić
PARAPROTEX,
NOPALIN,
AC ZYMES,
Polinesian NONI - tylko liofilizowny sok lub
kapsułki,
Triple Potency Lecithin oraz zawsze przy
pasożytach i wszelkich stanach zapalnych w organizmie
C 500 lub
C 1000 i
Liver Aid.
Cennik >>>