Jersinioza to zakaźna choroba układu
pokarmowego, a jej objawy u dzieci to ostra
biegunka. U starszych dzieci i dorosłych często
przypomina zapalenie wyrostka robaczkowego. Czasem -
dopiero podczas operacji - lekarz orientuje się, że
powód dolegliwości pacjenta jest inny, niż
przypuszczał.
Bakteria, która wywołuje chorobę, najczęściej
przedostaje się do organizmu człowieka z surowego
mięsa. Znana jest w Polsce od dawna, ale kilka lat
temu dotarł do nas wyjątkowo niebezpieczny szczep:
choroba przez niego wywołana ma cięższy przebieg,
może dojść nawet do sepsy.
Bakterie wywołujące jersiniozę najczęściej występują
w wieprzowinie. Kobiety w ciąży w ogóle nie
powinny jeść surowych i wędzonych ryb ani serów
pleśniowych - mogą być skażone wyjątkowo dla nich
niebezpieczną Listerią.
W wołowinie bardzo niebezpieczne, szczególnie dla
małych dzieci, są werotoksyczne pałeczki
Escherichia coli.
W krajach, w których chętnie jada się krwiste
befsztyki, wywołują kilka tysięcy zakażeń rocznie. W
Polsce kilka przypadków w roku.
Objawy:
Biegunka, gorączka, silne bóle brzucha. Dorosły,
odporny organizm na ogół zwalcza je sam, wystarcza
podawanie dostatecznej ilości płynów i lekkostrawna
dieta. Tylko czasem lekarz musi podać antybiotyk. U
około 10 procent chorych takie zakażenie może mieć
groźne następstwa.
Jak uniknąć zakażenia:
-
nie jeść surowego, półsurowego lub niedogotowanego mięsa,
-
używać oddzielnych desek i noży do mięsa, także w domu,
-
pilnować, by surowe mięso nie miało żadnego kontaktu z już przygotowanym pożywieniem,
-
nie dokładać surowych kotletów na patelnię, na której są już usmażone,
-
nie pić nieprzegotowanej wody nawet ze źródła,
-
po pogłaskaniu zwierzęcia, nawet żółwia, psa czy kota, trzeba umyć ręce, nim zacznie się jeść.

















