Strona domowa
Gronkowiec O Paraprotex' ie Grzybica Kontakt z nami
 
Szukaj w serwisie:
 

Subskrypcja
Tu wpisz swój e-mail


 

Dowiedz się więcej o subskrypcji informacji od nas

 
 
 

Inne hity firmy CaliVita International

 
 
 
  Zrób przysługę znajomym potrzebującym pomocy  
 
 
 

 

 

 

 

 

 

Odwiedź witrynę o Noni - SUPER

 

 

 

 

 
 
 
 

 

 

 

 


Test płatków śniadaniowych

To wyniki międzynarodowego testu wykonanego przez czasopisma i organizacje konsumenckie z całego świata, w którym badaniom poddano płatki śniadaniowe z 32 krajów z pięciu kontynentów. W teście uczestniczył również "Świat Konsumenta" z ośmioma produktami z polskich sklepów.

Ogólna jakość odżywczo-fizjologiczna siedmiu marek przebadanych płatków z Polski została oceniona dostatecznie, jeden produkt uzyskał natomiast ocenę mierną. Wszystkie płatki wypadły najgorzej w badaniu na zawartość cukru - mają go od 20 do 34%. Nie ma przy tym znaczenia, czy na opakowaniu widnieje napis, iż płatki zawierają miód: pod względem odżywczo-fizjologicznym nie jest on korzystniejszy od cukru. Część płatków z testu zawiera ponadto zbyt mało błonnika, wspomagającego pracę jelit i przedłużającego uczucie sytości.

Z polskiego rynku w ramach testu przebadano płatki: Chaber Jaśki Czekoladowe, Granex Płatki Śniadaniowe o smaku czekoladowym, Lubella Mlekołaki Choco Kulki i Mlekołaki Miodokulki, Nestle Nesquik, Nestle Miodowy Cheerios Honey Nut, Obst Miodusie Pierścionki Zbożowe oraz Kółeczka Zbożowe wyprodukowane przez Brüggen Polska dla Tip.

Wszystkie produkty poddano badaniom w akredytowanym laboratorium na zawartość tłuszczu ogółem oraz na skład kwasów tłuszczowych, a także zawartość cukrów, sodu i błonnika. Porównano je także z płatkami sprzedawanymi w innych krajach.
Autor(ka):
www.fit.pl

Leif Busk, dyrektor szwedzkiej Narodowej Agencji ds. Żywności, i jego koledzy niespodziewanie wykryli, że w produktach bogatych w węglowodany i przetworzonych w wyniku smażenia lub pieczenia, takich jak chrupki ziemniaczane, frytki, zbożowe płatki śniadaniowe, chrupkie pieczywo i ciasta, znajdują się zaskakująco duże ilości akrylamidu. Więcej>>

 


 

Ciekawostki


Mieszkasz w sąsiedztwie fast-foodów?
Jesteś bardziej narażony na udar

PAP / 2009-02-23

Im więcej restauracji typu fast-food znajduje się w okolicy, tym bardziej jej mieszkańcy są narażeni na udar mózgu - zaobserwowali naukowcy z USA.
Pracę na ten temat zaprezentowali na Międzynarodowej Konferencji Amerykańskiego Stowarzyszenia ds. Udaru Mózgu (American Stroke Association).

Naukowcy z Uniwersytetu Stanu Michigan przeanalizowali dane zbierane wśród mieszkańców hrabstwa Nueces County w Teksasie od początku roku 2000 do czerwca 2003 r. włącznie.
W tym okresie niedokrwienny udar mózgu wystąpił u 1.247 osób.
Jest to najczęstsza postać udaru, spowodowana zablokowaniem przepływu krwi w tętnicy odżywiającej mózg.

W hrabstwie Nueces działają 262 fast-foody, czyli takie jadłodajnie, które mają przynajmniej dwie z czterech następujących cech: szybką obsługę, dania na wynos, ograniczoną liczbę kelnerów lub ich brak oraz wymóg płacenia przed otrzymaniem jedzenia. Dane demograficzne i społeczno-ekonomiczne uzyskano z 64 biur spisów ludności w różnych obszarach hrabstwa. Badacze określili liczbę fast-foodów działających na każdym z obszarów.

Okazało się, że
mieszkańcy okolic z największą liczbą fast-foodów (ponad 33) mieli o 13 proc. wyższe względne ryzyko niedokrwiennego udaru mózgu niż mieszkańcy z okolic o najmniejszej liczbie tego typu restauracji. Z każdym nowym fast-foodem w okolicy ryzyko udaru wrastało o 1 proc.

"Nasze badania wykazały, że istnieje tu prawdziwa zależność" - podkreśla prowadzący badania Lewis B. Morgenstern. Badacz zaznacza jednak, że odkrycie jego zespołu tylko wskazuje na istnienie związku; nie dowodzi jednak, że jedzenie w fast-foodach zwiększa ryzyko udaru. (Choć wiele wcześniejszych badań to potwierdza, gdyż jedzenie typu fast-food zawiera liczne substancje, które szkodzą układowi krążenia).

Zdaniem Morgensterna, praca ta dowodzi jednak, że mieszkańcy terenów, na których działa wiele barów szybkiej obsługi powinni być objęci programami zapobiegania udarom.

Naukowiec wskazuje też, że konieczne są dalsze badania w tym kierunku. "Musimy spróbować zrozumieć, dlaczego mieszkanie w pobliżu fast-foodów zwiększa ryzyko udaru" - zaznacza naukowiec. Czy chodzi tu o bezpośrednie skutki "śmieciowej żywności"? Czy o brak innych zdrowych opcji żywienia? Czy o inny czynnik środowiska, który negatywnie wpływa na zdrowie?

 

 


 

 

 

 

 

CHOROBY OPISANE W SERWISIE:

 NOWOTWORY, RAK, BIAŁACZKA, PROSTATA, MIĘŚNIAKI CZERNIAK, AIDS, CYSTY, TORBIELE, GUZY, MIGRENA, CUKRZYCA, PADACZKA (EPILEPSJA), DYSTROFIA MIĘSNI, MIASTENIA, FIBROMIALGIA  RAK, CUKRZYCA WRZODY, CANDIDA, GRZYBICA, GRONKOWIEC, ŁUSZCZYCA, PÓŁPASIEC, ALERGIA, ASTMA, GUZY, ANOREKSJA, AUTYZM, ARTRETYZM, REUMATYZM, PODAGRA, DNA MOCZANOWA, BÓL GŁOWY, (FIBROMYALGIA), GRONKOWIEC, DROŻDŻAKI, INFEKCJA, ISCHIAS, KORZONKI, NERWOBÓLE, ZAPALENIE NERWU TRÓJDZIELNEGO, WIRUSOWE ZAPALENIE WĄTROBY, LAMBLIE, OWSIKI, GLISTY, PASOŻYTY, ACIDOZA, MIĘŚNIAKI,  ZAPALENIE GARDŁA (MIGDAŁY, MIGDAŁKI), ANGINA, ALKOHOLIZM, NAŁOGI, NADCZYNNOŚĆ I NIEDOCZYNNOŚĆ TARCZYCY, Nastrój, stres, depresja, ZOSTER, RÓŻA, NADWAGA, OTYŁOŚĆ, CELULITIS, prostata, zapalenie gruczołu krokowego, zatoki, wrzody żołądka i dwunastnicy, żółtaczka zakaźna, impotencja, na potencję,  niepłodność, choroba Parkinsona, Alzheimera, neurologiczna, paraliż, toczeń, stwardnienie rozsiane, cytologiczne problemy szyjki macicy, zapalenie, torbiele jajników, cysty piersi, drożdżyca, biofotony, bioenergia, energia, słońca, mangostan, zenthonic, paraprotex, gronkowiec,rak, nowotwory, cukrzyca, polfiria, róża, nowotwór, szpiczak, opieka paliatywna, parodontoza, opryszczka, Łuszczyca, problemy z zajściem  w ciążę, miesiączka nieregularna, poronienia,   zatrucie ciążowe i inne. Polinesian NONI to produkt naturalny posiadający swoja bioenergię. BIOENERGIA noni,  gruźliczak mózgu i płuc, gruźlica, gruźlica, gruźliczak mózgu, płuc, autyzm , prostata, zapalenie gruczołu krokowego, guzy, cysta, torbiel, rak, nowotwory, candida, grzybica, drożdżaki, gronkowiec złocisty, clostridium, zapalenie gardła, zapalenie zatok. powiększenie się migdałów, migdaly, migdałów, choroby gardła, lamblioza, lamblie, padaczka, epilepsja, autyzm, przetoka, , Ascaris lumbricoides

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Opracowanie graficzne & hosting IHE

 
 
 

.

   Gronkowce     Bakterie  Przetrwanie     Gronkowiec złocisty    Wirulencja 
Zakażenie    Autoszczepionka    Antybiotyki    Immunologia Probiotyki Dieta 
 Leki farmakologiczne  Medycyna naturalna Fitoterapia    S.O.S.   subskrypcja
 ZENTHONIC
Toksyny Pasożyty   Słownik  Sonda   Komentarz  Noni
 Śmiertelna bakteria  
Klub CaliVita - najniższe ceny suplementów Sklep Internetowy

SŁOWNIK - znaczenie nowych wyrazów w medycynie i żywieniu


Skażenia -> TOKSYNY ->  AKRYLAMID

Akrylamid
Aspartam
Fluor

Ludzie stosowali ciepło dla podgrzewania żywności od tysięcy lat. Okazuje się, że ogrzewanie wiąże również się z powstawaniem substancji, których działanie może nie być korzystne dla zdrowia. Jeden z tych związków w ostatnich latach spotkał się z dużym zainteresowaniem naukowców i mediów – jest nim akrylamid.

Początkowo akrylamid był znany tylko z zastosowania przemysłowego, w takich procesach, jak produkcja plastiku, gum, papieru i kosmetyków. Opisy następstw przypadkowych epizodów narażenia pracowników przemysłu na wysokie stężenie akrylamidu doprowadziły do uznania tego związku za substancje neurotoksyczną.

Oznacza to, że akrylamid w wysokich dawkach wykazuje własności uszkadzania tkanki nerwowej.
Wysokie dawki tego związku, stosowane u zwierząt, prowadziły do rozwoju chorób nowotworowych i zaburzały procesy rozrodcze.

Czy wiesz, że... ilości akrylamidu w gotowanych ziemniakach (w 120 g) przekraczają obowiązujący limit akrylamidu 25 razy?
Gorzej wygląda sprawa frytek. Nie dość, że wykazują ogromne ilości akrylamidu, to zawierają dodatkowo tłuszcze typu trans. A każdy spożyty ich gram oznacza zwiększenie ryzyka wystąpienia chorób serca o 20%, co stwierdzili uczeni tym razem z Kanady. Zwiększa się również ryzyko udarów.

W 2002 roku szwedzki Narodowy Instytut Żywności opublikował raport, z którego wynikało, że produkty spożywcze zawierające skrobię (krakersy, ciastka, chipsy, frytki)  i przetwarzane w wysokich temperaturach miały duże ilości rakotwórczego akrylamidu. Skrobia reaguje w wysokich temperaturach z aminokwasem asparaginą, przez co powstaje amid akrylowy, który przyczynia się do występowania nowotworów przewodu pokarmowego oraz uszkadza układ nerwowy (jest neurotoksyną). Wyniki publikacji wywołały poruszenie i zaniepokojenie wśród konsumentów na całym świecie.

O akrylamidzie wspomina również amerykańska Environmental Protection Agency (EPA). Ustalone przez nią maksymalne granice są aż o 300 razy mniejsze od ilości akrylamidu, jakiej można doszukać się w dużej porcji smażonych frytek. (Dopuszczalny limit akrylamidu to niby 0,12 mcg na 250 ml wody. Brak w normie wzmianki na temat akumulacji).

„Według moich obliczeń – mówi naukowiec z amerykańskiego Clark University, prof. Dale Hattis – akrylamid jest przyczyną kilkunastu tysięcy przypadków zachorowań na raka rocznie”. Oczywiście liczby podane przez profesora mogą być o wiele wyższe. A to tylko dlatego, że badania przeprowadził zgodnie z ustalonymi przez EPA normami dopuszczającymi obecność akrylamidu w minimalnych ilościach.

Obserwacje te potwierdza amerykańska toksykolog z Food Standarts Agency, dr Diane Benford: „ Nie możemy określić jego (akrylamidu – J.M.) poziomu bezpieczeństwa. Musimy przyjąć, że każde narażenie na niego (…) może być ryzykowne”. A że lekarze leczący przyczyny wskazują na przetworzone pożywienie jako powód zwiększenia ryzyka wystąpienia choroby nowotworowej oraz miażdżycy o 40 do 60%, to czyż nie jest zrozumiałe, że nawołują do spożywania żywności nieprzetworzonej technologicznie?

R. Uhli twierdzi: :Spośród wielu badanych przez brytyjskich uczonych produktów niektóre wykazały obecność akrylamidu aż o 1280 razy wyższą od międzynarodowych limitów bezpieczeństwa. Były to super marketingowe chipsy, chrupki, krakersy, prażony ryż Kellogsa oraz chrupki Pringlesa”.
Uhli również zauważa to, o czym mówią wszyscy uczeni zajmujący się „genotoksyczno-karcynogenną” substancją: „akrylamid jest sklasyfikowany jako chemiczna i karcynogenna substancja, bez określonej granicy bezpieczeństwa”

Akrylamid w pożywieniu tworzy się podczas procesów wymagających ogrzewania co najmniej do temperatury 120o C, a wiec podczas smażenia i pieczenia. Substancję tą znajdowano na przykład we frytkach, chipsach ziemniaczanych, herbatnikach, krakersach, chrupkach,  płatkach śniadaniowych, smażonych ziemniakach, pieczywie i kawie. W następnych badaniach wykryto akrylamid również w suszonych owocach, pieczonych warzywach, w czarnych oliwkach oraz w niektórych gatunkach pieczonych orzechów.

Akrylamid powstaje w produktach spożywczych w wyniku reakcji chemicznej, znanej pod nazwą reakcji Maillarda. Jest ona reakcją chemiczną pomiędzy aminokwasami (cegiełkami budulcowymi białek), a cukrami, takimi jak glukoza, fruktoza i laktoza.

Podczas ogrzewania dochodzi do kaskady reakcji chemicznych, które prowadzą do ‘brązowienia’ żywności oraz do powstawania szeregu związków, które mają własności nadawania jej smaku i aromatu. Wszystkie te związki nadają podgrzanej żywności charakterystyczny zapach. Można stwierdzić ogólnie, że produkty skrobiowe, takie jak pieczywo czy ziemniaki, które są zwykle podgrzewane do wyższych temperatur i ten proces trwa dłużej, zawierają wyższe stężenia akrylamidu. Jednym z przykładów reakcji Maillarda jest podgrzewanie białego pieczywa dla otrzymania brązowych tostów.

Okazuje się, że poza temperaturą i czasem podgrzewania, istotne znaczenie dla tworzenia akrylamidu ma również stężenie aminokwasu zwanego kwasem asparaginowym. Aminokwas ten ma budowę chemiczną przypominającą budowę akrylamidu, co sugeruje, że podczas reakcji Maillarda kwas asparaginowy może łatwo być przekształcony do akrylamidu.

Uczeni są zgodni, że najwyższe stężenie akrylamidu znajduje się produktach, które są długo smażone, smażone w głębokim tłuszczu lub pieczone. Należą do nich ciastka, pieczywo i frytki. Komitet ekspertów ds. Dodatków do Żywności (Joint Expert Committee on Food Additives – JEFCA) podaje, że największy udział w ogólnym spożyciu akrylamidu w większości państw mają następujące produkty: chipsy ziemniaczane (16-30%), chrupki ziemniaczane (6-46%), kawa (13-39%), ciasta, ciastka i herbatniki (10-20%) oraz chleb i inne gatunki pieczywa (10-30%).2

 Inne produkty spożywcze łącznie dostarczają nie więcej niż 10% ogólnej ilości przyjętego akrylamidu.

Dotychczas nie wykryto w ogóle akrylamidu w produktach gotowanych i gotowanych na parze. Ten fakt można łatwo wytłumaczyć – podczas gotowania temperatura nie przekracza 100o C i nie zachodzą reakcje brązowienia.


Źródło mutacji?
Naukowcy wykazali, że chipsy szkodzą sercu
Nowotwór z paczki chrupek?


Źródło szkodliwych mutacji? - Krzysztof Kęciek
Data: 2002-07-15
Numer: 28/2002

Szwedzcy naukowcy dokonali swego odkrycia całkowicie przypadkowo, badając krew robotników narażonych podczas budowy tunelu na szczególnie dużą dawkę akrylamidu. Dla porównania przetestowano też krew innych osób. Okazało się, że także ludzie, którzy nigdy nie zbliżyli się do placu budowy, nie są wolni od tego potencjalnie kancerogennego związku. Po długich poszukiwaniach znaleziono źródło akrylamidu - przetworzoną w wysokich temperaturach żywność. Przebadano produkty, które występują także w Polsce - pieczywo Wasa, chrupki Pringles, płatki Kellog's i Nestlé czy frytki z barów McDonald'sa. Znamienne, że akrylamid tylko w niewielkich ilościach występuje w produktach, takich jak pizza czy paluszki rybne, nieogrzewanych tak silnie jak frytki. Szwedzcy eksperci ostrzegają, że najbardziej narażeni są ludzie młodzi, spożywający do 90% wszystkich ziemniaczanych chipsów i podobnych wyrobów. Nie można wykluczyć, że nawet niewielka ilość akrylamidu spowoduje szkodliwe mutacje genowe, z których po wielu latach rozwinie się nowotwór.


Naukowcy wykazali, że chipsy szkodzą sercu               PAP, JG/06:51

Regularne spożywanie chipsów ziemniaczanych znacznie zwiększa ryzyko choroby serca - wykazali polscy naukowcy z Instytutu Żywności i Żywienia pod kierunkiem prof. Marka Naruszewicza.

Artykuł na ten temat ukaże się w marcowym wydaniu prestiżowego pisma "American Journal of Clinical Nutrition".

Jak wyjaśnił kierujący badaniami prof. Marek Naruszewicz z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego chipsy zawierają duże ilości akrylamidu, który jest toksyczny dla układu nerwowego oraz zwiększa ryzyko zachorowania na różne nowotwory.

Najnowsze badania po raz pierwszy dowodzą, że wywołuje także przewlekły stan zapalny w organizmie, przez co podnosi ryzyko miażdżycy i choroby wieńcowej serca.

Diabeł tkwi w akrylamidzie

Jak wyjaśnił prof. Naruszewicz, akrylamid jest obecny w pieczywie chrupkim, płatkach kukurydzianych, a szczególnie dużo zawierają go smażone produkty z ziemniaków, jak chipsy i frytki, zaliczane do "śmieciowej żywności" ("junk food"). Dzieje się tak, gdyż ziemniaki są bogate w skrobię i zawierają aminokwas asparaginę. Pod wpływem wysokiej temperatury - powyżej 120 st. Celsjusza - po pewnym czasie dochodzi do reakcji sprzężenia między asparaginą oraz węglowodanami, w wyniku czego powstaje akrylamid.

Jest to substancja toksyczna dla układu nerwowego. "W wielu badaniach potwierdzono też, że indukuje on procesy nowotworowe" - zaznaczył prof. Naruszewicz.

Akrylamid dostaje się do ludzkiego organizmu trzema drogami: przez układ pokarmowy; skórę - bo jest zawarty w kosmetykach i w wodzie oraz przez układ oddechowy - bo duże jego ilości powstają w czasie palenia papierosów. Dlatego palacze mają kilkakrotnie wyższy poziom akrylamidu niż ludzie niepalący.

"Akrylamid jest trucizną, a dawka trucizny jest przeliczana na kilogram masy ciała. Zatem, po spożyciu paczki chipsów dzieci będą mieć więcej akrylamidu na kilogram masy ciała niż na przykład dorosły mężczyzna ważący 80-90 kg" - wyjaśnił prof. Naruszewicz. Dlatego, dla dzieci i młodzieży tego typu żywność jest szczególnie niebezpieczna, zaznaczył. Stałe spożywanie chipsów i frytek może silnie wpływać na centralny układ nerwowy, a to będzie się przekładać m.in. na niepowodzenia w szkole.

Chipsy szkodzą sercu

Dotychczas badania nad toksycznością akrylamidu prowadzono z użyciem czystej chemicznej postaci tego związku. Analizowano też wpływ akrylamidu wdychanego wraz z dymem papierosowym czy wdychanego w miejscu pracy. Polscy naukowcy jako pierwsi zbadali zdrowotne konsekwencje regularnego spożywania produktów spożywczych o dużej zawartości tej toksyny.

Fundusze na badania pochodziły z grantu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz w mniejszej części z funduszy Polskiego Towarzystwa Badań na Miażdżycą.

Przeprowadzono je w grupie 14 osób, z czego 6 paliło duże ilości papierosów (ponad 20 dziennie). Jest to ważne dlatego, że osoby palące mają już wyjściowo znacznie wyższe stężenie akrylamidu we krwi. Codziennie przez 4 tygodnie każdy badany spożywał paczkę chipsów ziemniaczanych (160 gram), która zawiera ok. 157 mg akrylamidu.

Okazało się, że regularne jedzenie chipsów zwiększało poziom akrylamidu we krwi, zarówno u osób palących, jak i niepalących. Akrylamid został oznaczony w próbkach krwi pacjentów przez toksykologów szwedzkich z Uniwersytetu w Sztokholmie, gdyż wymaga to bardzo skomplikowanej metodyki.

We krwi pacjentów znacznie wzrósł też poziom związków wywołujących stany zapalne w organizmie, tj. białka C reaktywnego (CRP) oraz interleukiny 6 (IL-6), jak również utlenionej postaci tzw. złego cholesterolu (LDL). Wszystkie te substancje są znane z tego, że przyczyniają się do rozwoju miażdżycy naczyń krwionośnych.

"Nasze badania wykazały, że regularne spożywanie chipsów powodowało w organizmie przewlekły stan zapalny, podobnie do przewlekłej infekcji" - wyjaśnił prof. Naruszewicz.

Jego zdaniem, zmiany te były spowodowane tym, że akrylamid znacznie obniżał w organizmie zapasy naturalnego przeciwutleniacza - glutationu (GSH). Jego rola polega na neutralizacji wolnych rodników tlenowych, które uszkadzają komórki i w ten sposób przyczyniają się do starzenia tkanek, rozwoju nowotworów oraz chorób serca i układu krążenia.

"Nasz organizm broni się przed trucizną, jaką jest akrylamid, przez łączenie go z glutationem i wydalenie tego kompleksu na zewnątrz. To powoduje, że w komórkach zaczyna spadać poziom glutationu, a zapasy, który pozostają już nie wystarczają, by przeciwdziałać powstawaniu wolnych rodników. Można więc powiedzieć, że jedząc chipsy sami pozbawiamy się naturalnych mechanizmów obronnych" - mówił prof. Naruszewicz.

Naukowcy wykazali też, że akrylamid łączy się z hemoglobiną we krwi, a tak zmodyfikowana hemoglobina nie jest sprawnie usuwana z organizmu. Innymi słowy, akrylamid spowalnia metabolizm hemoglobiny, co dodatkowo wywołuje stany zapalne.

"Trzeba pamiętać, że przewlekłe stany zapalne toczą się w organizmie większości ludzi, bo towarzyszą m.in. chorobie układu krążenia, początkom choroby nowotworowej, nadwadze i otyłości, a także typowym dla polskich dzieci chorobom przyzębia i próchnicy. Jedzenie chipsów przez te osoby będzie wiec dodatkowo nasilać ryzyko różnych schorzeń, w tym chorób serca" - tłumaczył prof. Naruszewicz.

Zdaniem autorów pracy, w przyszłości dobrze by było przeprowadzić długoterminowe badania w grupie ludzi, którzy spożywają dziennie typowe ilości akrylamidu, tj. trzykrotnie niższe niż spożywane w doświadczeniu. Jak jednak podkreślił prof. Naruszewicz, są to niezwykle kosztowne badania, których nikt poza jednostkami rządowymi nie chce sponsorować,

Jak uniknąć zagrożenia?

"Nasza praca jako pierwsza na świecie dowodzi, jak duże są zagrożenia dla zdrowia z powodu regularnego spożywania chipsów. Stanowi ona jeszcze jeden argument w dyskusji, że powinno się zrobić wszystko, by zmniejszyć spożycie tego rodzaju »śmieciowej żywności« szczególnie przez dzieci i młodzież" - podkreślił prof. Naruszewicz. Zdaniem badacza, powinna ona zniknąć ze sklepików szkolnych, a decyzja na ten temat powinna być powzięta na poziomie rządowym. Również rodzice powinni mieć świadomość, że kupując stale chipsy narażają dzieci na ogromne problemy zdrowotne w przyszłości.

Jak zaznaczył specjalista, jeśli ktoś raz w tygodniu zje mała paczkę chipsów to nic mu się nie stanie, ale jeżeli robi to ciągle - a zwłaszcza małe dziecko - to jednocześnie spożywa znaczne ilości związku potencjalnie toksycznego dla centralnego układu nerwowego.

Niestety, jedzenie frytek i chipsów stało się swego rodzaju przyzwyczajeniem, ubolewał badacz. Roczne dochody ze sprzedaży chipsów na całym świecie przekraczają 20 mld dolarów, a w samym USA - 6,5 mld dolarów. "To mniej więcej tyle, ile premier Donald Tusk chce zaoszczędzić w tegorocznym budżecie" - zaznaczył naukowiec. Również w Polsce spożycie chipsów ciągle rośnie.

"Jest to przekleństwo dla dzieci i młodzieży, bo trzeba pamiętać, że zawierają one nie tylko akrylamid, ale też duże ilości soli i kalorii pochodzących z tłuszczów złej jakości, bo mocno ogrzanych - przypomniał.

Amerykanie już to zrozumieli i w wielu stanach zakazali sprzedawania w szkołach "śmieciowej żywności", bo nie daje ona nic poza kaloriami i trudnymi do oszacowania szkodami zdrowotnymi. Brytyjczycy przewidują na przykład, że jeśli nie podejmie się drastycznych działań, to wydatki brytyjskiej służby zdrowia na leczenie chorób metabolicznych związanych ze spożyciem "śmieciowej żywności" przekroczą w 2020 r. 50 mld funtów na rok, czyli połowę wydatków na służbę zdrowia.

"Musimy pamiętać, że choroby układu krążenia czy nowotwory mogą się rozwijać 30-40 lat i dopiero po tym okresie ujawnić w postaci zawału czy nowotworu. Dlatego tak ważne jest dbanie o zdrową dietę - bogatą w warzywa, owoce, produkty z pełnego ziarna, a uboga w tłuszcze; rzucenie palenia oraz aktywność fizyczna" - powiedział prof. Naruszewicz. Przypomniał, że już obecnie obserwuje się ogromną liczbę dzieci i młodzieży z nadciśnieniem tętniczym.

Według badacza, dobrym sposobem na ograniczenie akrylamidu w diecie byłoby wyhodowanie odmiany ziemniaków zmodyfikowanych genetycznie, o obniżonej zawartości asparaginy z których w procesie smażenia będzie powstawać mniej akrylamidu.

Chipsy i frytki zawierają znaczne ilości potencjalnie rakotwórczej substancji.


kwiecień 27, 2007

Polscy naukowcy opracowali nowy bioczujnik, który umożliwia badanie stężenia akrylamidu, substancji wciągniętej na listę związków potencjalnie rakotwórczych. Powstaje ona podczas przetwarzania termicznego (np. smażenia) różnego rodzaju produktów spożywczych w tym ziemniaków - informuje “Biosensor and Bioelectronics”.

Przy konstrukcji bioczujnika naukowcy wykorzystali wcześniej odkryte zjawisko łączenia się akrylamidu z hemoglobiną, czerwonym barwnikiem krwi odpowiedzialnym za transport tlenu.

Badania prowadzone były przez zespół naukowców współpracujących z dr hab. Jerzym Radeckim z Polskiej Akademii Nauk, oddziału PAN w Olsztynie.


Nowotwór z paczki chrupek? - Krzysztof Kęciek
Data: 2002-07-15
Numer: 28/2002

Leif Busk, dyrektor szwedzkiej Narodowej Agencji ds. Żywności, i jego koledzy niespodziewanie wykryli, że w produktach bogatych w węglowodany i przetworzonych w wyniku smażenia lub pieczenia, takich jak chrupki ziemniaczane, frytki, zbożowe płatki śniadaniowe, chrupkie pieczywo i ciasta, znajdują się zaskakująco duże ilości akrylamidu. Niebezpieczne są zwłaszcza chrupki - jedna ich paczka może zawierać 500 razy więcej akrylamidu, niż zalecają przepisy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). W przypadku frytek sprzedawanych w szwedzkich restauracjach sieci McDonald's i Burger King norma WHO była przekroczona stukrotnie.

Akrylamid prawdopodobnie tworzy się w wyniku smażenia i pieczenia, niemal nie występuje w produktach surowych lub gotowanych. Ta biała, krystaliczna substancja chemiczna uznana została przez Światową Organizację Zdrowia za potencjalnie rakotwórczą. Doświadczenia przeprowadzone na szczurach i myszach dowiodły, że powoduje u tych gryzoni choroby układu nerwowego i zaburzenia płodności, uszkadza też aparat genetyczny, czego następstwem mogą być nowotwory żołądka. Zwierzęta karmione chrupkami i podobnie przetworzoną w wysokich temperaturach żywnością miały we krwi 10 razy więcej akrylamidu niż gryzonie na innej diecie. W nauce obowiązuje zasada, że człowiek to nie jest duża mysz - to, co szkodzi gryzoniowi, nie musi mieć negatywnych następstw dla ludzi. Niemniej jednak szwedzcy naukowcy doszli do wniosku, że ich odkrycie wyjaśnia genezę wielu chorób nowotworowych. Wysunęli też przypuszczenie, że chrupki, frytki i inne w podobny sposób przygotowywane produkty powodują w Szwecji 700 przypadków raka rocznie. Władze w Sztokholmie uznały rezultaty tych badań za tak alarmujące, że ogłosiły je, zanim zostały opublikowane w formie solidnie udokumentowanego artykułu naukowego. O akrylamidowym zagrożeniu natychmiast poinformowano WHO i władze Unii Europejskiej. Eksperci Światowej Organizacji Zdrowia wezwali do zorganizowania narady ekspertów i prowadzenia dalszych badań. Opinia publiczna niezbyt się jednak przejęła potencjalnie rakotwórczą zawartością ziemniaczanych chipsów, jako że władze szwedzkie, niezwykle skrupulatnie czuwające nad zdrowiem obywateli, nie wycofały żadnego produktu ze sprzedaży.

Co więcej, czołowi szwedzcy badacze, m.in. dietetyk Jan-Ake Gustafsson i toksykolog Ingelmann-Sundberg, na łamach dziennika "Svenska Dagbladet" oskarżyli Agencję ds. Żywności o wyciąganie przedwczesnych, zbyt dramatycznych wniosków i nieodpowiedzialne sianie paniki. Podobnego zdania są niektórzy specjaliści z zagranicy. Lois Swirsky Gold z University of California, badająca substancje potencjalnie rakotwórcze, powiedziała reporterowi dziennika "Washington Post": "Związki powodujące nowotwory u gryzoni występują tak powszechnie w naszej żywności, że nie możemy ich uniknąć".
Wyniki wstępnych badań Leifa Buska i jego kolegów zostały jednak potwierdzone. Do podobnych wniosków doszli specjaliści z Brytyjskiej Agencji ds. Żywności oraz eksperci berlińskiego Laboratorium Badań i Analiz (Nafu), pracujący na zlecenie magazynu "Stern".
Poddali oni testom 20 różnych produktów - frytek, chrupek, płatków śniadaniowych, pieczywa chrupkiego i kilku przekąsek - wybranych przypadkowo w supermarketach i restauracjach fast food. "Nie znaleźliśmy ani jednego produktu wolnego od akrylamidu. W ośmiu przypadkach poziom tej substancji przekraczał nawet 500 mikrogramów na kilogram, a w trzech - w dwóch paczkach chrupek i jednej porcji frytek - tysiąc mikrogramów", mówi prowadzący badania chemik Hans-Werner Kelm. Wreszcie na początku czerwca podobne wnioski ogłosił Urząd Kontroli Żywności w Norwegii. Stwierdzono, że poziom akrylamidu w chrupkim chlebie jest "tak niski, iż korzyści ze spożywania takiego pieczywa są znacznie większe niż ewentualne szkody", niemniej jednak w chrupkach ziemniaczanych tej potencjalnie rakotwórczej substancji jest 90 razy więcej niż w chlebie. Według Urzędu Kontroli, akrylamid w przetworzonej żywności prawdopodobnie powoduje w czteroipółmilionowej Norwegii 30 przypadków chorób nowotworowych rocznie. Jak stwierdził dyrektor Urzędu Gunnar Jordfald, wytwórcy fast food zostali poinformowani o tym problemie i czynią wysiłki na rzecz zmniejszenia poziomu potencjalnie rakotwórczego związku w swych produktach. Ryzyko oceniono jako niewielkie, jednak władze norweskie (jako pierwsze na świecie) zaleciły szczególnie zapalonym miłośnikom smażonej w wysokich temperaturach żywności pewne ograniczenie konsumpcji. Na razie nie ma powodów, aby drżeć z lęku na widok paczki chrupek. Konieczne są dalsze analizy. Niemniej jednak jeszcze bardziej aktualne stały się zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia - urozmaicone posiłki, dużo owoców i warzyw. Niemieccy dietetycy na wszelki wypadek zalecają konsumentom, aby w tosterach nie piekli pieczywa na brązowo.


Jak niebezpiecznym związkiem jest akrylamid, świadczyć może proces sądowy wytoczony korporacjom Mc Donalds i Burger King przez grupę naukowców, domagających się od nich umieszczenia na opakowaniach z frytkami ostrzeżenia co do rakotwórczego charakteru smażonych frytek, czyli dokładnie tak, jak ma to miejsce w przypadku papierosów.

Problemami zdrowia wynikającymi z obecności w przetworzonych produktach spożywczych akrylamidu zajęła się również Światowa Organizacja Zdrowia, z tym że jak zwykle, za zamkniętymi drzwiami.
Mniej polityczny w swojej wypowiedzi okazał się dyrektor amerykańskiego Centrum Nauki i Dbałości o Konsumentów (Center for Science in the Pubic Interest), Michael F. Jacobson. Uważa on, że obowiązkiem „strażników” zdrowia jest informowanie obywateli o zagrożeniu, jakie niesie ze sobą przetworzona żywność. Traktując jako kolejną z oferowanych trucizn, Jacobson twierdzi, że instytucje te powinny przekonać obywateli, aby ci „unikali lub co najmniej ograniczyli konsumpcję produktów bez jakiejkolwiek wartości odżywczej”. Zwłaszcza przemysłowych płatków śniadaniowych na dobry początek z dodatkiem marketingowego miodu (ilość akrylamidu w tym „zdrowiu” wynosi „zaledwie” 250 razy więcej od ustalonych limitów!).


Źródło:
1/ http://www.Bionity.com/
2/ Tareke E, Rydberg P, Karlsson P, Eriksson S, Törnqvist M. (2002) Analysis of acrylamide, a carcinogen formed in heated foodstuffs. Journal of Agricultural and Food Chemistry. 50(17):4998-5006. doi: 10.1021/jf020302f S0021-8561(02)00302-3
3/ JECFA Report TRS 930-JECFA 64/8. Available at: http://www.who.int/ipcs/food/jecfa/summaries/summary_report_64_final.pdf 
4/ The HEATOX Project, Final Project Leaflet. Available at: http://www.slv.se/upload/heatox/documents/D62_final_project_leaflet.pdf 
5/ Scientific Committee on Food (2002) Opinion of the Scientific Committee on Food on new findings regarding the presence of acrylamide in food. Available at: http://ec.europa.eu/food/fs/sc/scf/out131_en.pdf 
6/ World Health Organisation (WHO). Food Safety section: Frequently asked questions - acrylamide in food. Available at: http://www.who.int/foodsafety/publications/chem/acrylamide_faqs/en/index.html 
7/ European Food Safety Authority, Key Topics section: Acrylamide in food. Available at: http://www.efsa.europa.eu/EFSA/efsa_locale-1178620753812_1178659331266.htm
8/ The CIAA Acrylamide ‘Toolbox’. Available at: http://www.ciaa.be/documents/brochures/CIAA_Acrylamide_Toolbox_Oct2006.pdf 
9/ Rommens CM, Ye J, Richael C, Swords K. (2006) Improving Potato Storage and Processing Characteristics through All-Native DNA Transformation. Journal of Agricultural and Food Chemistry 54(26):9882-9887. doi: 10.1021/jf062477l S0021-8561(06)02477-0

 

<- Skażenia <- Toksyny <- AKRYLAMID

 Bibliografia

*****************

Wpisz się do bezpłatnej SUBskrypcji
- zawiadomimy Cię o nowościach w naszym serwisie.

Zobacz nasze opracowanie  NEWSLETTER na temat grzybów w organizmie   TUTAJ

Jeśli masz problem - pomożemy Ci w jego rozwiązaniu
napisz do nas - Kontakt


 

© Copyright 2003 by R&P Zarzyccy
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Optymalizowano dla MS Internet Explorer 5.0 i rozdzielczości 1024 x 768    PL ISO 8859-2

   Wykorzystywanie całości lub fragmentów serwisu bez pisemnej zgody autorów jest zabronione i będzie ścigane z całą surowoscią polskiego i europejskiego prawa.